Archiwum
Właściwie to powinno być: MOJA WALIZKA...
Kategorie: Wszystkie | Dzień po dniu | Listy od... | Obejrzałem | REKLAMA | Z lamusa
RSS
niedziela, 29 września 2013

Kiedy patrzyło się na oszalałą z rozpaczy Dianę biegnącą w nocy boso przez park, kiedy oglądało się ją w porozrywanych od przechodzenia przez płoty rajstopach, aż trudno było uwierzyć, że to ta osoba, którą świat uwielbiał oglądać w czasopismach, a miliony dziewcząt oraz kobiet marzyły by znaleźć się na jej miejscu. Jeszcze raz okazało się, że ani pozycja społeczna, ani pieniądze szcżęścia nie dadzą. I tak jak każdemu do życia potrzebna jest odrobina pożywienia, by zaspokoić łaknienie, tak nie da się żyć syto bez odrobiny miłości. Gonimy za nią i szukamy desperacko bez względu na wiek, pochodzenie i zajmowaną pozycję.



Cały wpis:  http://mojaszuflada.blog.pl/2013/09/29/diana/

Z tego wszystkiego radością napawa tylko jedna, ale kto wie czy nie wązniejsza od medali sprawa. Wielkie imprezy sportowe na stałe i z dużą częstotliwością wkroczyły do Polski. To wszystko dzięki nowym halom oraz stadionom, które wyrosły jak grzyby po deszczu.



Cały wpis:  http://mojaszuflada.blog.pl/2013/09/29/euro-nie-dla-polakow/

niedziela, 22 września 2013

Dosiadł konia i... powiodło mu się! Kunegunda oczarowana młodzieńcem ofiarowała mu swą rękę. Ten jednak oferty nie porzyjął, stwierdzając, że przyjechał jedynie się sprawdzić. Widać był to prekursor dzisiejszych miłośników sportów ekstremalnych. Odjechał, a upokorzona w swej pysze księzniczka rzuciła się z murów w Pikeielną Dolinę, gdzie za jej sprawą wcześniej dokonało żywota wielu ambitnych nieszczęśników.

Cały wpis: http://mojaszuflada.blog.pl/2013/09/22/karkonosze-3-zamek-chojnik/



środa, 18 września 2013

Małe miasteczka mają swój niepowtarzalny urok. Kolorowe, ludowe stroje, jeszcze bardziej kolorowe tuk-tuki, a my na dodatek mieliśmy to szczęście, że trafiliśmy na targ.

Cały wpis:  http://mojaszuflada.blog.pl/2013/09/18/peru-12-chivay/

niedziela, 15 września 2013

Frontowy kamerzysta biega po barykadach i filmuje powstańców. Kiedy obiektyw wycelowany zostaje w ich twarze, ci śmieją się, wygłupiają. Mają przecież po kilkanaście, góra po dwadzieścia kilka lat. Ich rówieśnicy siedemdziesiąt lat później podobnie będą zachowywać się łapani w kadr telefonów komórkowych. I co z tego, że gruzy, że Warszawa „wtedy nie taka” (niesamowite „przebitki” ulic z barykadami i tych dzisiejszych). Młodość ma swoje prawa. Ktoś się uśmiecha, jakaś para się całuje...

http://mojaszuflada.blog.pl/2013/09/15/sierpniowe-niebo-63-dni-chwaly/

 
1 , 2