Archiwum
Właściwie to powinno być: MOJA WALIZKA...
Kategorie: Wszystkie | Dzień po dniu | Listy od... | Obejrzałem | REKLAMA | Z lamusa
RSS
piątek, 21 lutego 2014

Kiedy jednak podejdzie się biegnącą nieco dalej główną ulicą kawałek pod górę, zaczynają dominować zapachy zgoła inne, bardziej ostre i niepokojące. To już nie jest słodkawy, uspokajający aromat, lecz drażniąca nozdrza woń krwi i świeżego mięsa. Gdzieś w zakamarkach mózgu kojarzy się ten zapach z tłustymi czarnymi muchami, nieodłącznymi towarzyszkami mięsnych straganów. Trzeba jednak przyznać, że w miesnej hali w Atenach ich nie zauważyliśmy. A może pora roku nie taka?



Cały wpis: tutaj

Zostawiamy bagaże i wychodzimy jeszcze na krótki spacer. Krótki, bo czujemy już trochę zmęczenie nie tyle podróżą, co nieprzespaną nocą. Jeszcze tylko drobne zakupy: koniecznie pomarańcze i mandarynki w dużej ilości. Anioł jest oszołomiony ilością rozmaitych oliwek oferowanych na targu, więc bierzemy po trochu różnych. No i jakieś wino greckie by się przydało przed snem.



Cały wpis:  tutaj

wtorek, 18 lutego 2014

Wieczorek! Jakże mogłem o tym nie pomyśleć? Wieczorki zapoznawcze, pożegnalne i rozmaite tematyczne to był nieodłączny element dawnych wczasów oeaz turnusów sanatoryjnych. Jako relikt minionej epoki w kurortach jak widać nadal ma się dobrze.

- My tu mamy taki wieczorek... Państwa też zapraszamy – rzekła z niepewnym uśmiechem pani w recepcji, kiedy zauważyła, że z lekkim zażenowaniem przyglądaliśmy się grupce mocno podchmielonych panów próbujacych w dość topornym stylu poderwać jedną z jej koleżanek.



Cały wpis:  http://mojaszuflada.blog.pl/2014/02/18/ciechocinek-solankami-stoi/

niedziela, 09 lutego 2014

To była dobra wiadomość, bo zamawialiśmy zwykłe, małe autko, a mieliśmy dostać wypasioną brykę. Z drugiej strony jednak czarny nissan na uboczu od razu skojarzył mi się ze słynną czarną wołgą i zacząłem się zastanwiać, czy to aby nie jest haczyk. Nie było jednak rady. Zamówiliśmy auto, to należało je odebrać. Ruszyliśmy do wyjścia.

- Hej Dariusz! Nasz kierowca czeka na Was. Wyjdźcie z terminalu i skręćcie w prawo. Zobaczycie postój taksówek „Passat Taxi”. Idźcie dalej aż dojdziecie do parkingu. Tam będzie stać czarny nissan z włączonymi awaryjnymi światłami. Podejdźcie, a potem nasz kierowca powie Wam co dalej. Nie mieliśmy takiego samochodu, jaki zamówliście, więc za tę samą cenę przygotowaliśmy Wam terenowego nissana…



Cały wpis:  http://mojaszuflada.blog.pl/2014/02/08/za-dwie-i-pol-stowy-do-azerbejdzanu-4-w-poszukiwaniu-hotelu/

Podeszliśmy kawałek brukowaną ulicą pełną budynków w malowanych na żółto. Przypominało to bardzo galicyjski styl Krakowa czy Przemyśla. Jedna z bram prowadziła na dziedziniec obiektu, w którym znajdowały się baseny. W obecnym kształcie termy egzystują od końca XIX wieku i nieco ponad sto lat mają także rosnące tutaj platany.



Cały wpis:  http://mojaszuflada.blog.pl/2014/02/01/za-dwie-i-pol-stowy-do-azerbejdzanu-3-budapeszt-dzien-drugi/

 
1 , 2